Reklama
  • Wtorek, 25 października 2016 (13:00)

    Piotr Adamczyk i Weronika Rosati. Kiedy skończy się ta wojna?

Choć od ich rozstania minęło niemal półtora roku i każde na nowo układa sobie życie, cały czas toczą ze sobą spór. Sprawa trafiła do prokuratury.

Kiedy 11 sierpnia do nowoczesnego trzypiętrowego budynku Prokuratury Rejonowej w Zamościu wchodził Piotr Adamczyk (44), mijający go przechodnie byli bardzo zdziwieni. Aktor przerwał na chwilę pracę na planie nowego filmu „Dywizjon 303”, by przyjechać do Zamościa i złożyć wyjaśnienia.

Jego była ukochana Weronika Rosati (32) wystąpiła bowiem do prokuratury z wnioskiem o ściganie aktora za spowodowanie wypadku, w którym doznała obrażeń. W czasie przesłuchania Piotr przyznał się do winy i jednocześnie złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania.

Reklama

Oznaczałoby to, że nie poniósłby kary, a poszkodowana w wypadku mogłaby walczyć o odszkodowanie w procesie cywilnym. Przypomnijmy, że do kraksy doszło we wrześniu 2013 roku w miejscowości Malewszczyzna niedaleko Zamościa. Aktor jechał na plan filmu „Wkręceni”, a towarzyszyła mu Weronika. W nocy na jednym z zakrętów Piotr stracił panowanie nad swoim volvo i samochód wpadł do rowu. Weronika nie złożyła wówczas wniosku o ściganie sprawcy.

Śledczy uznali, że ma do tego prawo, jako osoba „pozostająca we wspólnym pożyciu”. Jeszcze półtora roku temu planowała z Adamczykiem wspólną przyszłość, rozstanie jednak wszystko zmieniło. Łączące ich uczucie szybko się ulotniło, została niechęć i wzajemne pretensje.

–Tak naprawdę moje życie przez te dwa lata nie było wypełnione karierą i zawodowymi wyzwaniami, jak bym tego chciała, tylko wyłącznie walką o powrót do zdrowia. Nie myślałam o pracy, bo musiałam przez pierwszych dziewięć miesięcy leżeć z nogą w górze, żeby się zagoiła – żaliła się w wywiadzie Weronika. W wypadku doznała poważnego urazu stopy. Przeszła trzy operacje i cały czas poddawana jest intensywnej i kosztownej rehabilitacji.

Po wypadku Adamczyk troskliwie opiekował się partnerką

Zawsze miał dla niej czas, nawet nosił na rękach. Dla Weroniki to było niewystarczające. Była niezadowolona, ponieważ przepadło jej kilka ról w Hollywood. Oszacowała swoje straty na pół miliona złotych.

– Może liczyła, że Piotr zadba o jej karierę w Polsce, że gdzieś ją poleci, ale to nie w jego stylu. Zresztą wtedy praca nie była dla niego tak ważna, sam odmawiał ról, bo chciał być z Weroniką – mówi nam znajomy aktora. Po rozstaniu Rosati zarzuciła Piotrowi, że skąpił jej finansów i odmówił podpisania „oświadczenia sprawcy wypadku”. Wtedy głos zabrał prawnik aktora, który temu zaprzeczył.

– Piotr Adamczyk pokrył koszty wszystkich operacji, leczenia oraz rehabilitacji zarówno tych wykonywanych za granicą, jak i w Polsce. Do dnia dzisiejszego kwota ta stanowi ponad 300 tys. zł – wyjaśnił Paweł Granecki.

Choć dziś Piotr i Weronika mają już nowych partnerów, o sprawy finansowe ciągle toczą spór. Rosati w specjalnym oświadczeniu wyjaśniła, dlaczego złożyła wniosek o ściganie sprawcy wypadku.

„Wniosek o ukaranie był formalną koniecznością, by ubezpieczyciel mógł rozpocząć finansowanie leczenia. Leczenie ze względu na poważny charakter urazu nadal trwa i wymaga nie tylko sporych wysiłków, ale i dalszego pokrywania kosztów” – napisała aktorka.

Cała ta sytuacja martwi mamę Piotra Adamczyka. Polubiła Weronikę i widząc zakochanego syna, miała nadzieję, że razem stworzą prawdziwy dom.

Tak jednak się nie stało. Boli ją, że po raz kolejny Piotr stał się bohaterem kolorowej prasy. Już sparzył się na związku z Kate Rozz, z którą zbyt pochopnie wziął ślub. Pani Ewa starała się wychować jedynaka na wrażliwego, kulturalnego mężczyznę. Z braku ojca w domu wzorem był dla niego dziadek, który wpajał wnukowi zasady kindersztuby. Piotr uznawany jest za jednego z najbardziej szarmanckich mężczyzn w środowisku.

Dlatego słowa Weroniki z jednego z wywiadów, że „woli uczciwych mężczyzn od fałszywych dżentelmenów” musiały zaboleć aktora i jego mamę. Teraz Piotr rzucił się w wir pracy, ale ma świadomość, że sprawa feralnego wypadku jeszcze długo będzie się za nim ciągnąć.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Batalia rozwodowa Angeliny Jolie i Brada Pitta o opiekę nad sześciorgiem ich dzieci trwa i końca na razie nie widać. Pozytywna wiadomość, że gwiazdorska para w jednej kwestii doszła do... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.