Reklama
  • Środa, 25 stycznia (08:05)

    Beata Kozidrak i Andrzej Pietras. Odnaleźli się na nowo?

Wyjazd do gorącej Hiszpanii pozwolił małżonkom na zamknięcie wspólnych spraw. Czy stał się dla nich nowym otwarciem?

Wybrzeże Costa Blanca. W romantycznej scenerii ogrodu pełnego drzewek cytrusowych, oliwnych i kaktusów przechadza się para. Zachowują się swobodnie, wiedząc, że mogą się tu czuć anonimowo. W końcu byli tu nieraz.

Reklama

Chociaż Beata Kozidrak (56) i Andrzej Pietras (62) nie są już małżeństwem, przyjechali do swojej willi, którą niegdyś odwiedzali, gdy tylko chcieli odpocząć i spędzić czas we dwoje. Tam trzynaście lat temu na rocznicę ślubu wokalistka napisała wyjątkową balladę „Myśli i słowa”. Jednak obecna podróż nie miała nic wspólnego z miłosnymi uniesieniami.

– Wyjechali, bo dzięki temu mogli porozmawiać spokojnie, bez obaw, że ktoś ich zobaczy. Było to też takie symboliczne pożegnanie z miejscem dla obojga tak bardzo ważnym – wyznaje nam osoba z ich otoczenia.

Para rozwiodła się już pięć miesięcy temu, teraz musieli ustalić szczegóły związane z zawodowym rozstaniem.

Na nasze py tania o wyjazd i jego cel Pietras odparł krótko: „Nie chcę o tym rozmawiać”. Faktem pozostaje, że 31 grudnia, po trzydziestu latach, przestanie on być menadżerem Bajmu.

To będzie dla Beaty wielka zmiana. W końcu przez tyle czasu jej były mąż miał wyłączność na negocjowanie stawek za występy oraz zajmował się zapleczem związanym z organizacją i finansami.

Bez niego jest jej źle

Zerwanie tej ostatniej nici, która ich łączyła, będzie wyjątkowo trudne. Chociaż wydawało się, że Beata jest szczęśliwa i zaczyna układać sobie życie na nowo, to kiedy emocje już opadły, wokalistka zatęskniła za byłym mężem.

– Zawsze mogę liczyć na jego pomoc. I wciąż kocham te rozmowy do rana. Brakuje mi wzajemnego nakręcania się. Razem stworzyliśmy gwiazdę, jaką jest Bajm. Jeszcze pracujemy razem i wciąż liczę się z jego zdaniem – przyznała ostatnio.

Ten wyjazd mógłby być więc początkiem ocieplania kontaktów z Pietrasem. Bez niego Beata czuje się bowiem samotna. – Z Andrzejem spędziła całe dorosłe życie. Samotność ją przerasta. Są momenty, kiedy żałuje rozwodu. Aby się nie załamać, zdecydowała się na udział w terapii psychologicznej – zdradza znajoma gwiazdy.

Na duchu podtrzymuje ją również jej przyjaciółka, Nina Terentiew, dyrektor programowa Polsatu. Obie panie widują się dosyć często i wymieniają doświadczeniami związanymi z rozwodem Beaty. Wokalistka myśli również o nagraniu kolejnej płyty i powstaje już na nią materiał.

– Beata z trudnościami radzi sobie, przelewając troski na papier. W tym zawsze stara się znaleźć ulgę – dodaje nasz informator. A może wspomnienia wspólnych chwil w promieniach hiszpańskiego słońca pozwoliły na nowo rozniecić uczucia byłych małżonków?

K. Drabek

Na żywo

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.