Reklama
  • Środa, 14 grudnia 2016 (08:00)

    Anita Kruszewska. Już nie chce milczeć!

Żona Andrzeja Grabowskiego liczyła, że kryzys w jej związku uda się zażegnać. Jednak straciła nadzieję na pojednanie i chce rozwodu.

To jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu Anity Kruszewskiej (46). Żona Andrzeja Grabowskiego (64), właśnie złożyła w sądzie pozew rozwodowy, mając dość życia w zawieszeniu. Para nie mieszka razem i kontaktuje się za pośrednictwem adwokatów. Aktor nie interesuje się zdrowiem żony, która przeszła w ubiegłym roku dwa wylewy i niedowidzi...

– Myślałam, że dogadamy się jak dorośli ludzie. Ale Andrzej nie kwapi się do uczciwego rozstania. Nie chcę więc już dłużej czekać – mówi „Na żywo” małżonka aktora. – Niech sąd rozstrzygnie to, czego nie może Andrzej. Tym bardziej, że potrzebuję pieniędzy na leczenie i rehabilitację. Po ataku choroby słabo widzę i nie mogę pracować – wyjaśnia Anita.

Pokazywali się razem, choć mieszkali osobno

Reklama

Informacje o kryzysie w związku gwiazdora pojawiły się jesienią ubiegłego roku, ale jak twierdzi Anita, już sześć miesięcy wcześniej nie układało się między nimi najlepiej.

– Bardzo intensywnie wtedy pracowałam. Byłam menadżerką męża, jego asystentką, oprócz tego pracowałam jako charakteryzatorka. Nie miałam siły na znoszenie jego nie najlepszego humoru i gorszych dni. Napięcie rosło i Andrzej postanowił wyprowadzić się do naszego domu w Wężyku. Nie odbierał telefonów – opowiada żona aktora.

Sądząc, że to koniec związku, Anita postanowiła ograniczyć koszty i przeprowadziła się do mniejszego wynajmowanego mieszkania.

– Jestem pewna, że właśnie ta nerwowa sytuacja spowodowała, że w poło- wie zeszłego roku doznałam pierwszego udaru. Ważyłam niecałe 40 kg – mówi kobieta.

Na wieść o chorobie żony aktor pojawił się w szpitalu. – Naprawdę się wystraszył, widziałam to w jego oczach – twierdzi Anita. – Przynosił obiady, wpadał na godzinę, dwie. Potem odwiózł mnie ze szpitala do wynajmowanego mieszkania. Mieliśmy dać sobie czas – opowiada.

Żona Grabowskiego myślała, że jeszcze wszystko się ułoży. Niestety, jej relacja z mężem rozluźniała się. – Zaczęliśmy pokazywać się razem, choć mieszkaliśmy osobno. Dla mnie była to niekomfortowa sytuacja. Trwałam w związku, którego nie było – wyznaje nam. We wrześniu zeszłego roku Anita przeszła drugi udar. Mąż już jej prawie nie odwiedzał, był zajęty swoimi sprawami. Mogła liczyć tylko na córki i przyjaciół.

– Gdy poczułam się nieco lepiej, zaczęłam naciskać, żeby się określił. Przed Wielkanocą stwierdził, że powinniśmy się rozstać. Powiedział mi, że nigdy nie byliśmy prawdziwym małżeństwem i zaproponował, że da mi jakąś kwotę, żebym od niego odeszła. To było jak potwarz – żali się nam Anita. Żona gwiazdora twierdzi, że nawiązał on relację z jedną z krakowskich aktorek.

– Gdy ją o to spytałam, niczemu nie zaprzeczyła – wyznaje Anita. .. W dotychczasowych wywiadach Andrzej Grabowski sugerował, że nie ponosi winy za rozpad związku. Gdy zadzwoniliśmy do niego, prosząc o komentarz odnośnie pozwu Anity, zareagował bardzo nerwowo. – To pytania do mojej żony – stwierdził ostro. Wygląda na to, że rozwód nie będzie pokojowy...

Zdjęcie

/MIPMEDIA.PL - Michał Płowecki
/MIPMEDIA.PL - Michał Płowecki

Na żywo

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.